Zapowiedzi ślubne II  31 marca 2019 roku

  1. Klatka Bernard kawaler, wyznania rz-k, zam. Załom ul. Lubczyńska 17

Winiarska Sylwia Natalia, wyznania rz-k, zam. Szczecin Rezedowa 23/2

 

  1. Siutkowski Szymon wyznania rz-k , zam. Załom ul. Lubczyńska 19 a

Wota Alina wyznania rz-k zam. Jarosław ul. Grottgera 1

 

  1. Boroń Bartosz wyznania rz-k Szczecin os. Kasztanowe 56 b/2

Czarnynoga Natalia wyznania rz-k Pucice u. Brzozowa 6/3

 

Osoby wiedzące o przeszkodach kanonicznych w/w osób do zawarcia ślubu kościelnego, w sumieniu są zobowiązane powiadomić  proboszcza miejsca.

 

 


Zapowiedzi przed ślubne I  24 marca 2019 roku

  1. Klatka Bernard kawaler, wyznania rz-k, zam. Załom ul. Lubczyńska 17

Winiarska Sylwia Natalia, wyznania rz-k, zam. Szczecin Rezedowa 23/2

 

  1. Siutkowski Szymon wyznania rz-k , zam. Załom ul. Lubczyńska 19 a

Wota Alina wyznania rz-k zam. Jarosław ul. Grottgera 1

 

  1. Boroń Bartosz wyznania rz-k Szczecin os. Kasztanowe 56 b/2

Czarnynoga Natalia wyznania rz-k Pucice u. Brzozowa 6/3

 

Osoby wiedzące o przeszkodach kanonicznych w/w osób do zawarcia ślubu kościelnego, w sumieniu są zobowiązane powiadomić  proboszcza miejsca.

 

Ks. Dariusz Kiljan

proboszcz


Rozpoczynamy parafialne rekolekcje wielkopostne. Szczegółowy plan;

Sobota g. 18 oo Msza Św. i nauka ogólna

Niedziela g. 8 3o, 10 oo Czarna Łąka, 12 oo i 18 oo Msza Św. i nauka ogólna

Poniedziałek, Wtorek, Środa Msza Św. i nauka ogólna g. 9 oo, 17 3o Cz. Łąka i 19 oo.

Sakrament pokuty wtorek 8 oo -10 oo Czarna Łąka 17 oo – 18 3o i Załom 18 oo -20 oo.

Zapraszam!!!!


Małgorzata Laskowska
Jałmużna tylko dla bogaczy?
Różaniec

fot. Javier Molina | Unsplash (cc)

Czym tak naprawdę jest jałmużna? Czy warto ją praktykować, a jeśli tak, to dlaczego? Jeżeli jednak nie mamy pieniędzy i żyjemy bardzo skromnie? Czy wówczas możemy łatwo się z niej zwolnić, mówiąc, że jałmużna jest tylko dla tych, którzy mają się czym dzielić?

Modlitwa, post i jałmużna to podstawowe praktyki dobrze przeżywanego Wielkiego Postu. To również trzy filary życia duchowego, wizytówka chrześcijaństwa.
Po jałmużnie ich poznacie 
Życie duchowe ma to do siebie, że nie wszystkie jego aspekty są widoczne na zewnątrz. Przykładem tego są m.in. modlitwa i post. Owszem, ich owoce prędzej czy później stają się dostrzegalne, jednakże niewiele osób widzi nas modlących się czy poszczących. Taka bowiem jest natura modlitwy osobistej, szczególnie porannej i wieczornej, ale także tej odmawianej w ciągu dnia, a nawet w czasie pracy. I taka jest natura postu. Niekiedy, gdy pościmy, jesteśmy jedynie trochę bardziej bladzi niż zwykle i może odrobinę spokojniejsi, ale osoby z naszego otoczenia raczej nie domyślają się przyczyny tego stanu.
Jałmużna natomiast tym się różni od modlitwy i postu, że jest widoczną, namacalną, najczęściej zmaterializowaną pomocą na rzecz drugiego człowieka. Ma ona postać jakiegoś datku (np. pieniędzy, ubrań), który przekazujemy potrzebującym.
Szukając zatem chrześcijanina, często rozpoznajemy go w codziennym życiu właśnie po tym, że dzieli się czymś z innymi, pomaga, wspiera na wszelkie sposoby. Czyni tak nawet wtedy, gdy sam nie ma zbyt wiele. Zawsze jest w nim jednak gotowość niesienia pomocy.
Bł. ks. Kłopotowski – wielki jałmużnik ubogich
Bez wątpienia ikoną trzeciego filaru Wielkiego Postu był bł. ks. Ignacy Kłopotowski. Przez sobie współczesnych zapamiętany został jako człowiek wszelkich akcji, mających na celu pomaganie innym. I to także w sensie materialnym. Dziś, w XXI w., gdy próbujemy odczytać na nowo istotę jałmużny, możemy się od niego nauczyć przede wszystkim dwóch jej form: dzielenia się nie tylko swoim „wdowim groszem”, lecz także jedzeniem i czasem.
Możemy przecież zaprosić na posiłek do domu kogoś skromniej żyjącego. Możemy też zrobić dla niego zakupy i zanieść je pod drzwi lub po prostu podzielić się jedzeniem, które nam zostało. Bo przecież wciąż jeszcze tak wiele żywności wyrzucamy do kosza, zwłaszcza w okresie świątecznym.
Bł. ks. Ignacy dokarmiał głodnych i, co więcej, oddawał im też swój czas! Wzruszający gest, szczególnie dziś, w dobie samotności na wielką światową skalę! Poświęcić komuś swój czas, uwagę to także widoczny, namacalny dar – piękna wielkopostna jałmużna.
Małgorzata Laskowska
Różaniec 3/2019 

Dariusz Kowalczyk SJ
Nie przegap Wielkiego Postu!
Idziemy

fot. Colin Yuan | Unsplash (cc)

Może przystąpić każdy 

Współbrat Amerykanin powiedział mi, że w Stanach Zjednoczonych w żadnym dniu katolickie kościoły tak się nie wypełniają, jak w Środę Popielcową. Nawet na Wielkanoc nie ma takich tłumów. W Polsce Popielec też jest bardzo popularny i wielu ludzi idzie tego dnia do kościoła. Tym, co tak przyciąga, jest prosty ryt posypania głów popiołem i słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Ryt ten wyraża kruchość życia i nieuchronne przemijanie, ale zarazem daje nadzieję, że jest Ktoś mocniejszy od śmierci. Zauważmy ponadto, że do rytu posypania popiołem może przystąpić każdy, również ci, którzy z różnych powodów nie przystępują do Komunii Świętej.

Będzie lepiej…
Lubię czas Wielkiego Postu. Napawa mnie ufnością. Że można coś poprawić. Że będzie lepiej… Były lata, w których Wielki Post marnowałem. Na szczęście budziłem się wówczas na Triduum Paschalne. Pozostawał jednak żal, że dane przez Boga i Kościół tygodnie przeleciały między palcami, że nie wykorzystałem danej mi szansy. Dlatego wiem, że Wielki Post warto sobie zaplanować. Pomaga nam w tym Kościół, zapraszając na rekolekcje i do wielkopostnej spowiedzi. W Polsce mamy w parafiach nabożeństwa Gorzkich Żali i Drogi Krzyżowej. Możemy też sami coś wymyślić. Na przykład lekturę Biblii. Każdego dnia mały fragment Ewangelii. Jeśli trudno nam znaleźć czas, to taka modlitewna lektura może trwać jedynie kilka minut. W ręku miejmy ołówek, by podkreślić to, co nas uderzyło, lub zapisać na marginesie jakąś myśl, która przyszła nam do głowy. Można też zaplanować odwiedzenie kogoś, komu sprawi to przyjemność, a z kim już dawno się nie widzieliśmy. Wielki Post wymaga od nas osobistej kreatywności.
Pan Jezus podczas czterdziestodniowego pobytu na pustyni był kuszony przez diabła (Mt 4, 1-11). My też będziemy kuszeni w Wielkim Poście. Zły duch będzie nas na różne sposoby przekonywał, że nie mamy czasu, aby podjąć i realizować w tym okresie jakieś postanowienia. To prawda, że generalnie brakuje nam czasu, ale jak się zastanowimy, to jakiś czas na wielkopostne spotkanie z Bogiem i bliźnimi znajdziemy.
Jezus w Kazaniu na Górze zachęca nas do jałmużny, modlitwy i postu (Mt 6, 1-18). To Jezusowe zaproszenie Kościół przypomina nam szczególnie w Wielkim Poście. Ojcowie Kościoła zachęcali do praktykowania tych trzech uczynków razem, gdyż wówczas tłumaczą się one i wzmacniają nawzajem. Nie jemy posiłku i w ten sposób oszczędzamy czas i pieniądze. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczamy na biednych, wrzucając je np. do puszki św. Antoniego w parafii, a zaoszczędzony czas przeznaczamy na chwilę modlitwy.

Pokusa chleba, pokusa cudowności, pokusa idola

Trzy pokusy, którym poddany był Chrystus na pustyni, są swoistym streszczeniem wszystkich pokus pozostających w diabelskim repertuarze. Możemy je nazwać: pokusa chleba, pokusa cudowności, pokusa idola. Pokusa chleba (Powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem) jest typem pokusy posiadania, złożenia ufności w zdobywanych dobrach, wygody i konsumpcji. By zdobywać dobra, człowiek jest gotowy porzucić Boga, krzywdzić bliźnich. Ewentualne wyrzuty sumienia ucisza przekonywaniem się, że trzeba walczyć o swoje. Pokusa cudowności (Rzuć się w dół, a aniołowie na rękach nosić cię będą) jest typem wszelkiego rodzaju ucieczek od rzeczywistości, od własnej historii w iluzję (np. wygórowane mniemanie o sobie, nadużywanie alkoholu, uzależnienie od seksu). Trzecia pokusa to pokusa idola i władzy (Dam ci wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon), która symbolizuje żądzę kariery i panowania za cenę złych kompromisów, sprzedania się, utraty własnej tożsamości.
Jezus na pustyni nie wchodził z szatanem w dyskusje, ale odpowiadał mu słowami Pisma Świętego, wyrażającymi prymat Boga. Najlepszą obroną przed złym duchem jest bowiem stawianie Boga na pierwszym miejscu. Wielki Post to czas przywracania Bogu należnego Mu w naszym życiu miejsca.
Dariusz Kowalczyk SJ
Idziemy nr 8 (491), 22 lutego 2015 r.