Być jak Tomasz

Profeto

fot. Matteo Vistocco | Unsplash (cc)

Z Michałem Olszewskim SCJ rozmawia Przemysław Radzyński

Czym jest kerygmat?

Nie ma życia chrześcijańskiego bez przeżycia kerygmatu, czyli doświadczenia tego, że Bóg kocha. Kerygmat to jest pierwsza nowina o tym, że Bóg kocha człowieka. Składa się z sześciu części. Pierwsza mówi o Bożej miłości, druga o grzechu, trzecia o tym, że grzech nad nami nie panuje, ale że jest odkupienie, czwarta o życiu z wiary, piąta tajemnica kerygmatu to Duch Święty, a szósta to wspólnota Kościoła.

Jeśli mówimy „kerygmat”, to pierwszym skojarzeniem powinno być: „dobra nowina, że Bóg kocha człowieka”. Jeśli chcielibyśmy nieco szerszą definicję, to można by zacytować Jezusa ze spotkań z Nikodemem: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął ale miał życie wieczne”.

Ksiądz we wstępie do swojej książki „Kerygmat” zachęca czytelników, aby na czas jej lektury stali się jak Tomasz Apostoł – niewierny Tomasz. Dlaczego?

Wyjaśnia to podtytuł: „Dotknij, zobacz, to Ja jestem”. Tak Pan Jezus powiedział do Tomasza. Nieporozumieniem jest nazywanie Tomasza niewiernym. Wśród dwunastu apostołów byli tacy, którzy mieli słabszą wiarę niż Tomasz. Ci, którzy wtedy zostali w wieczerniku wcale nie byli jakimiś bohaterami wiary. To Tomasz miał więcej odwagi od tych dziesięciu, którzy zamknęli się z obawy przed Żydami. Ich nauczyciel został skazany przez starszyznę żydowską, która obawiała się o czystość religii przy aprobacie rzymskich imperatorów, którzy martwili się o swoją władzę. Uczniów Jezusa czekał ten sam los. Naturalne, że się bali. Tomasz był jedynym odważnym, który wyszedł kupić coś do jedzenia.

Gdy pod nieobecność Tomasza, do wieczernika przyszedł Zmartwychwstały, apostołowie byli przerażeni, myśleli, że to zjawa. Nikt z nich nie wierzył, że Jezus żyje. Wcale nie mieli większej wiary od Tomasza, który gdy wrócił i usłyszał co się wydarzyło stwierdził, że dopóki nie zobaczy, nie dotknie, nie uwierzy. Gdy Jezus przychodzi ponownie, mówi: „Tomaszu, dotknij, zobacz, to Ja jestem”. Tomasz nie pcha palców, tak jak obiecywał, w tę ranę, tylko upada przed Jezusem i wyznaje w Nim Pana i Zbawiciela: „Pan mój i Bóg mój”.

Ale co było kluczem? Zaproszenie do tego, by dotknął, by doświadczył tego, że Bóg żyje. Dzisiaj człowiekowi XXI wieku nie da się powiedzieć: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, chodź do kościoła. Trzeba podprowadzić go pod spotkanie, które miał Tomasz. Jeśli ten człowiek doświadczy, że Bóg żyje; dotknie i zobaczy, że Bóg jest, to nie trzeba mu będzie tłumaczyć dlaczego ma nie zabijać, nie kraść, nie cudzołożyć.

Kluczowe jest bycie Tomaszem, który chce spotkać żywego Boga i woła: „chcę dotknąć”.

Kiedy ksiądz doświadczył takiego spotkania z żywym Bogiem?

Pochodzę z bardzo tradycyjnej diecezji tarnowskiej, gdzie religijność jest przede wszystkim oparta na praktykach. Te praktyki trzymają ludzi przy kościele, przy Panu Bogu. Może w górach i na wioskach nie funkcjonuje takie nazewnictwo jak „Bóg żywy”, „kerygmat”, „charyzmaty”, ale ludzie przez przywiązanie do pewnych praktyk religijnych mają nieprawdopodobny i żywy kontakt z Panem Bogiem. Ja w takim klimacie wzrastałem.

Pierwszym moim doświadczeniem, które mógłbym nazwać bardzo mocnym spotkaniem z Bogiem żywym, to był moment, kiedy po pierwszym roku seminarium pojechałem na oazę rodzin i tam grupa wstawienników pomodliła się nade mną. Kiedy wróciłem do seminarium, zacząłem zgłębiać literaturę związaną z odnową charyzmatyczną. Później lata mijały. Miałem wizję bycia takim normalnym księdzem – w zakonie, ale bycia w parafii, uczenia w szkole, itp.

Jako diakon trafiłem na nocne czuwanie do Częstochowy organizowane przez Przymierze Rodzin Mamre. Wtedy ks. Włodek Cyran przed modlitwą wstawienniczą nad ludźmi, modlił się nad księżmi w prezbiterium. Byłem już diakonem więc też podszedłem i uklęknąłem do tej modlitwy. I nagle ocknąłem się na podłodze. Pierwszy raz w życiu przeżyłem spoczynek w Duchu Świętym. Trochę byłem skrępowany tą sytuacją, ale wtedy zaczęło się we mnie coś zmieniać i zacząłem mieć zupełnie inne pragnienia w kontekście mojego kapłaństwa. Wtedy pojawiło się też wielkie pragnienie głoszenia Słowa Bożego.

Kiedy, już jako kapłan, byłem na parafii w Krakowie-Płaszowie, próbowałem żyć tym doświadczeniem. Bóg zaczął mi pokazywać, że praktyki religijne są żywe, że prowadzą nas do tego Tomaszowego spotkania a nie do wypełniania ich ze względu na nie same. Tak powstała moja książka „Jezus chodzi po Krakowie”, bo właśnie na każdym kroku na Płaszowie zacząłem spotykać żywego i prawdziwego Boga, który dokonuje znaków i cudów.

Co ma zrobić człowiek, który chce doświadczyć takiego spotkania?

To, co jest dzisiaj z jednej strony najtrudniejsze, a z drugiej strony najprostsze w tym spotkaniu, to jest pragnienie. Tomasz po prostu z całych sił pragnął. On krzyczał wręcz: „dopóki nie zobaczę, nie dotknę, nie uwierzę”. To jest klucz. Nie wiem ile będzie trwał ten proces od powiedzenia Panu Bogu „pragnę doświadczyć” – dla jednych to może będzie godzina, niektórzy może jak piorun z nieba dostaną łaskę takiego doświadczenia, a niektórzy może będą czekali parę lat – ale kluczem jest wypowiedzenie świadome: „Panie Boże, chcę dotknąć, chcę doświadczyć, że jesteś Bogiem”. Od tego się zaczyna cała przygoda i trzeba Panu Bogu zostawić zupełną wolność w jakich okolicznościach dojdzie do tego spotkania i tego przeżycia. Ale kluczem jest decyzja serca.

Dużo powiedzieliśmy o miłości, ale poza nią na świecie jest też grzech…

Nie sposób zafałszować rzeczywistość życia chrześcijańskiego i doświadczenie grzechu. Nie da się powiedzieć, że grzechu nie ma. My jesteśmy dotknięci konsekwencjami grzechu pierworodnego i grzechów, który popełniamy w życiu; dotykają nas też konsekwencje grzechów innych osób, także naszych bliskich. To jest rzeczywistość, w której egzystujemy.

Ale trzecia tajemnica kerygmatu niesie nadzieję. Jeśli w naszym upadku jesteśmy z Chrystusem, to grzech nas nie pokona. Jeśli mówimy o grzechu, to najważniejsze jest to, by nigdy nie walczyć z nim w odłączeniu od Chrystusa, bo przegramy. Tylko z Chrystusem możemy tę rzeczywistość pokonać, ale nie da się o niej zapomnieć i nie da się jej wyrugować.

Ksiądz już wspomniał o kolejnej prawdzie kerygmatu, jaką jest przyjście Jezusa Chrystusa. Na wydarzenie odkupienia i zbawienia człowiek powinien odpowiedzieć wiarą. Ale Ksiądz pisze także, że czasami wieczorem, kiedy kładzie się spać, to myśli sobie tak: „Panie Jezu super jest być księdzem, ale jak Cię nie ma, to nie wiem co Ci zrobię”. Skąd się biorą wątpliwości w wierze, nawet u osób, które doświadczyły już spotkania z żywym Bogiem?

Taka jest kondycja ludzka. To jest nieustanna sinusoida. Nawet po doświadczeniu wielkich cudów przychodzi zwątpienie. Tak było przecież z apostołami, którzy byli świadkami wskrzeszeń, wypędzania złych duchów, uzdrowień a mimo tego wszystkiego mówią do Jezusa: „Panie, przymnóż nam wiary”. Tak samo jest z nami.


Jak sobie z tym radzić?

Jedynym sposobem na to jest nasza pamięć, czyli gromadzenie tych doświadczeń, które pozwoliły nam spotkać się z żywym Bogiem. Po zmartwychwstaniu Jezus mówił do Marii Magdaleny: „powiedz uczniom, żeby poszli do Galilei, tam mnie spotkają”. Dlaczego do Galilei? Bo tam ich powołał. Oni tam spotkali Jezusa. Jezus wysyła ich do tych miejsc, gdzie Go spotkali, do przeszłości.

Rozmawiał Przemysław Radzyński
profeto.pl


Komunikat!!!

„Zapraszamy do udziału w III Archidiecezjalnej Pielgrzymce Dzieci do Sanktuarium Dzieci Fatimskich, na osiedlu Kasztanowym w Szczecinie, pod hasłem: „Eucharystia to Jezus Chrystus Żywy i Prawdziwy”, która odbędzie się w sobotę, 11 września br. Mszy Świętej o godz. 11.00 będzie przewodniczył Ksiądz Biskup Henryk Wejman. Zapraszamy do udziału dzieci wraz z rodzicami oraz wszystkich czcicieli Dzieci Fatimskich.”

Z naszej parafii wyruszamy pieszo o g. 10. 15. zapraszam dzieci, ministrantów, oazę dzieci Bożych i wszystkich chętnych.


Szanowny Księże Proboszczu,
W imieniu Urzędu Statystycznego w Szczecinie, zwracam się z prośbą o przypomnieniu Parafianom
o trwającym jeszcze Narodowym Spisie Powszechnym, gdyż wciąż dużo osób się jeszcze nie spisało, a jest
to ustawowym obowiązkiem, aby zrobić to samodzielnie na stronie Głównego Urzędu Statystycznego
www.spis.gov.pl.
Proszę, aby nie czekać z tym do ostatniej chwili, bo można zapomnieć lub mogą być przerwy techniczne,
a niezrealizowanie spisu lub odmowa rachmistrzowi wiąże się z mandatem w wysokości 5 tys. zł
Są też inne możliwości spisania się, które organizuje gmina Goleniów, tj.: w godzinach od 17:00 do 19:00
działać będą tymczasowe PUNKTY SPISOWE:
Poniedziałek 30 sierpnia 2021 r. – Załom – wiata na placu zabaw i Pucice – wiata na placu zabaw
Poniedziałek 6 września 2021 r. – Rurzyca – świetlica wiejska
Najważniejsze informacje, które trzeba znać to nr pesel swój i członków rodziny wspólnie mieszkających
lub zameldowanych, zawód, powierzchnia mieszkania/domu (bez garażu). Inne pytania są na tyle łatwe,
że na pewno nie będą sprawiać kłopotu.
Jeśli ktoś potrzebuje wsparcia to można też zadzwonić na infolinię (22/279 99 99) lub przyjąć/odebrać
telefon od rachmistrza jeśli przyjdzie lub zadzwoni. Można też codziennie spisać się w urzędzie gminy.
Jeśli są Parafianie, którzy prowadzą firmy i zatrudniają obcokrajowców, proszę pamiętać, że oni jako
mieszkańcy Polski również powinni się spisać w miejscu zamieszkania, warto im o tym przypomnieć.
Nie każdy wie, że liczba mieszkańców danej gminy brana jest pod uwagę przy podziale dotacji i subwencji
dla gmin, dlatego nie warto czekać z tym obowiązkiem na ostatnią chwilę, żeby mieć pewność, że jest się
spisanym tam, gdzie się mieszka.
Podaję również inne miejsca na terenie gminy (w miarę możliwości do umieszczenia na tablicy), gdzie będą
tymczasowe punkty spisowe:
30 sierpnia 2021 r. Żdżary – świetlica wiejska
2 września 2021 r. Mosty – plac zabaw
6 września 2021 r. Podańsko – świetlica wiejska
6 września 2021 r. Żółwia Błoć – świetlica wiejska
7 września 2021 r. Białuń – wiata na boisku
8 września 2021 r. Marszewo – świetlica wiejska
Dziękuję za otwartość i słowo wsparcia.
Z-CA DYREKTORA
Urzędu Statystycznego w Szczecine
Katarzyna Dmitrowicz-Życka


Apel Caritas!

Odpowiadając na apel papieża Franciszka, który wezwał wszystkich ludzi dobrej woli, by „modlili się do Boga pokoju, aby zamilkł szczęk oręża i by można było znaleźć rozwiązania przy stole dialogu”, Konferencja Episkopatu Polski zwraca się do pasterzy i wiernych Kościoła w Polsce z prośbą o modlitwę i pomoc materialną dla cierpiącego ludu Afganistanu.

W związku z powyższym, niedziela 5 września br. została ogłoszona w Polsce „Dniem Solidarności z Afgańczykami”. Będzie to dzień modlitwy i praktycznego miłosierdzia wyrażającego się w zbiórce ofiar na rzecz potrzebujących.

Caritas w Polsce została zobowiązana do zorganizowania pomocy dla ofiar konfliktu przybywających do Polski, jak również dla Afgańczyków chroniących się w krajach sąsiadujących z ich terytorium.

Na prośbę Ks. Arcybiskupa Metropolity Andrzeja Dzięgi również w każdym kościele i kaplicy w naszej archidiecezji w czasie modlitwy powszechnej będziemy modlić się o pokój w Afganistanie oraz w intencji Afgańczyków oraz o rozwiązanie innych trudnych kryzysów uchodźczych w Europie i na świecie.

Uprzejmie prosimy także o przeprowadzenie przykościelnej zbiórki do puszek przez wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas lub innych chętnych, po wszystkich Mszach Świętych w niedzielę 05.09.2021.

——————————————————————————————————————

Informacje Kurii Metropolitalnej

Zapraszamy do udziału w III Archidiecezjalnej Pielgrzymce Dzieci do Sanktuarium Dzieci Fatimskich, na osiedlu Kasztanowym w Szczecinie, pod hasłem: „Eucharystia to Jezus Chrystus Żywy i Prawdziwy”, która odbędzie się w sobotę, 11 września br. Mszy Świętej o godz. 11.00 będzie przewodniczył Ksiądz Biskup Henryk Wejman. Zapraszamy do udziału dzieci wraz z rodzicami oraz wszystkich czcicieli Dzieci Fatimskich.”

Zapraszamy na centralne obchody Święta Podwyższenia Krzyża Świętego we wtorek, 14 września br., które odbędą się w Katedrze pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Metropolity Andrzeja Dzięgi. Modlitwa rozpocznie się liturgią Mszy Świętej o godz. 18.00. Po liturgii nastąpi Droga Krzyżowa i adoracja Krzyża z możliwością indywidualnego podejścia do Krzyża oraz uczczenie Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Modlitwa ta będzie stanowić III Stację przygotowań do Jubileuszu 2000-lecia Zbawienia i Odkupienia, obchodzonego w 2033 r.”


,,Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci” Chcielibyśmy podzielić się doświadczeniem miłości Ojca jakiej doznajemy każdego dnia, a o której mało się mówi- ,,Ojciec nie jest znany, nie modli się do Niego, nie myśli się o Nim”. Jadąc na rekolekcje do Czarnej Góry niczego nie oczekiwałam. Byłam otwarta na to co Pan mi da. W czasie pandemii i ograniczeń, zamknięcia, lęku i strachu przed wirusem chcieliśmy jeszcze raz wraz z mężem Arkiem i dziećmi doświadczyć wspólnoty. Pobyć razem. Podzielić się wiarą. Bóg Ojciec dał nam poznać jak bardzo nas potrzebuje. Kontemplowaliśmy obraz Boga Ojca, jaki objawił się matce Eugenii Ravasio. Nie jest to starzec z siwą brodą, sędzia sprawiedliwy, którego wszyscy się boją. Jest to młody, silny mężczyzna, który patrzy na nas z miłością. Przychodzi do nas, aby rozproszyć lęk, chce być znany i kochany prze całą ludzkość. Przychodzi do nas by dać nadzieję. Przychodzi do takich nas jakimi jesteśmy- wyjątkowi, a każdy z nas jest Jego ukochanym dzieckiem. Tego doznaliśmy na tych rekolekcjach. Codzienna modlitwa różańcowa, Adoracja przed Najświętszym Sakramentem, modlitwy uwielbienia, nabożeństwa uzdrowienia. Z dnia na dzień czułam się kochana przez Ojca. Bardziej i bardziej. Mój kochany Tatuś mnie kocha. Choćby były zranienia z dzieciństwa, choćby mama nie kochała, choćby tata był nieobecny- jestem jedyna dla Ojca w niebie. Podczas tych rekolekcji było wiele przeżyć, łez, walki wewnętrznej, przyznania się do winy, przebaczenia sobie i innym. Było trudno, ale zawsze mogłam przytulić się do ukochanego Taty. ,,Przypomnieliśmy’ sobie też o błogosławieństwie… Czy potrafię zauważyć oznaki Bożego błogosławieństwa w rodzinie, we mnie samej, w życiu duchowym, w życiu codziennym, we wspólnocie, w pracy, w relacjach z innymi? Czy błogosławimy nasze dzieci, męża? I nie chodzi tutaj ,,tylko’ o znak krzyża, ale teraz wiem jak ważne jest wypowiedzenie słów płynących z serca. Niech Cię Pan błogosławi, niech Cię obdarza charyzmatami, niech przelewa na Ciebie swą miłość i jeszcze inne słowa które Duch święty wlewa w nasze serce. Rozważaliśmy też Litanię do Boga Ojca. Nie znałam jej wcześniej. Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Zwracamy się do Ojca, który ma czułe dłonie, jest delikatny, ma silne ramiona, jest tkliwy, słodki, obecny, kocha mnie…I jeszcze list Od Tatusia: ,,Znam wszystkie twe drogi”, ,,Jesteś cudownie stworzony”, ,,Nigdy nie przestanę czynić Ci dobra:, ,,Czekam na Ciebie”. Na zakończenie chciałabym przytoczyć obietnicę jaką Ojciec złożył podczas objawień siostrze Eugeni Ravasio: ,,Wzywajcie mnie imieniem Ojca z ufnością i miłością, a wszystko otrzymacie od tego Ojca, doznając jednocześnie miłości i miłosierdzia. Pragnę być znany, kochany, a przede wszystkim czczony”. Kasia i Arek Bieleninik z Jasiem i Stasiem diecezja szczecińsko-kamieńska.